Hasbro pozostaje mistrzem w dziedzinie transformowalnych robotów dla szerokiej publiczności, a dzisiaj jest to kolejny dowód na to.
Mattel ujawnił swojego drugiego Transformers z serii "Mattel Creations". Przypominamy, że jest to seria w współpracy z Hasbro, która daje prawo swojemu wiecznemu konkurentowi do wykorzystywania niektórych postaci Transformers. W zamian Hasbro również sprzedaje crossover Hot Wheels X Transformers.

Optimus Prime był pierwszym, który zadebiutował w zeszłym roku, a teraz dołącza do niego Bumblebee. Zaprojektowany i stworzony przez Mattel, ci ostatni zajęli się inżynierią. I...widać to. Bumblebee pojawia się tutaj z nieproporcjonalną klatką piersiową, bez żadnej możliwości modyfikacji. Cała górna część żuka jest tutaj przymocowana, co nadaje mu to, co niektórzy fani już nazywają "brzuchem piwnym". Tryb pojazdu jest natomiast bardzo ładny i bez problemu mógłby znaleźć się w kolekcji samochodów w skali 1:64.

Poniżej znajduje się oficjalne oświadczenie (przetłumaczone) od Mattel:
Hot Wheels powraca z trzecią współpracą Transformers w skali 1/64, która jest bezbłędna: Bumblebee inspirowany wersją G1, odświeżony w niepowtarzalnym stylu Hot Wheels. Ten doskonały zwiadowca i szpieg działa incognito pod postacią Volkswagena Garbusa z 1967 roku, z patynowym wykończeniem i kołami „Real Riders”. W momencie akcji zamienia się w robota z 13 punktami artykulacji. Przegapienie takiego modelu byłoby naprawdę frustrujące!
Ten Bumblebee jest oferowany w cenie 65$ w Stanach Zjednoczonych.














